sobota, 28 grudnia 2013

Korzystając z tego, że Internet oferuje mi pełną anonimowość, nie będę się przedstawiać. Przynajmniej nie teraz. Co do płci- nie muszę chyba pisać, prawda? Urocze, bladoróżowe tło w ptaszki mówi samo za siebie. Chociaż, biorąc pod uwagę wszechobecną modę na gender, chyba niczego nie możemy być pewni..
 Co do tła-niestety, to dopiero mój pierwszy blog, nie jestem zbyt doświadczoną internautką, więc wszelkie sugestie dotyczące sposobu na zmianę wyglądu bloga przyjmę z wdzięcznością! Wybrałam 'ptaszki', gdyż z nielicznych dostępnych wydało mi się, że one jako jedyne jakoś wyglądają. Ale dosyć już o wyglądzie, bo nie o niego tu przecież chodzi, prawda?
Gdy wpadłam na pomysł pisania bloga, postanowiłam, że będę trzymać się paru prostych zasad.
  •  Pierwsza jest taka, że postaram się, żeby posty nie miały charakteru dziwnych, pseudofilozoficznych rozmyślań. Bardzo mnie one drażnią, tak jak osoby uważające się za wybitne, bo posługują się zawiłym stylem i wymyślnym słownictwem. Zgroza!
  • Zasada nr 2- nie będę dodawać smutnych, pięknych lub bardzo mądrych cytatów o miłości i życiu, które ktoś będzie mógł potem skopiować i ustawić jako opis pod zdjęciem na facebooku, lub notkę na photoblogu. Wiem, że te internetowe mądrości niektórych 'uczą życia', ale ja nie chcę tutaj nikogo go uczyć.
  • Zasada nr 3- będę się starać, żeby blog nie przybrał charakteru internetowego pamiętniczka, w którym będę notować wszystkie czynności, które danego dnia wykonałam, łącznie z tymi najbardziej intymnymi. Po takie informacje proszę zgłosić się na priv 3:) <poważnie, nigdy nie wpadłabym na pomysł, żeby opisywać na Internecie codzienne czynności, bo nie jestem jakąś  celebrytką, żeby kogoś interesowało to, co jadłam na śniadanie. Znam swoje miejsce!> 
  • Ostatnia może zabrzmieć banalnie, ale jest nią wolność słowa. Wszyscy mamy do niej prawo, ale chyba nie każdy z nas wie, co znaczy; w każdym razie zobowiązuję się pisać to, co myślę, krytykować i chwalić,być może czasem zdarzy mi się kogoś nawet obrazić, ale zawsze będę się starała nie przekraczać tych niewidzialnych, moralnych granic w mojej głowie. W końcu haters gonna hate! Obiecuję powstrzymać się też od krytyki nieprzemyślanej, powodowanej uprzedzeniami, bo taka jest najgorsza.
Niestety, nie przypominam sobie, by kiedykolwiek w życiu w stu procentach udało mi się wytrwać przy jakimś postanowieniu, więc możliwe, że te wyżej wymienione też będzie zdarzało mi się czasem nadszarpnąć. W takiej sytuacji mam nadzieję, że ktoś z kolei na mnie postara się skierować jakąś konstruktywną krytykę ;>
Moim marzeniem jest, żeby posty miały charakter felietonów, luźnych refleksji na dowolny temat. Pisząc, postaram się zachować dystans wobec wszelkich ludzkich spraw, którego niestety często brakuje mi w prawdziwym życiu. Sam mój nagłówek woła: 'zatrzymaj chwilę', i kieruję to hasło przede wszystkim do siebie. Mam nadzieję, że jego przekaz jest jasny; poza tym, niech każdy interpretuje je na swój własny sposób.
Miłego wieczoru!

1 komentarz:

  1. bardzo ciekawe zasady!
    Trzymam kciuki, żebyś tym razem wytrwała w swoich postanowieniach :)
    Czekam na następne wpisy

    OdpowiedzUsuń